Menu Zamknij

Aktualności

Zakończenie sezonu 8 w PLS

Niespełna tydzień temu zakończył się ósmy Sezon w Polskiej Lidze Simracingowej. Złożony z 6 Rund, rozegranych na torach, które wymagały od kierowców różnego zestawu umiejętności. Zwinne i dynamiczne sekcje Maggots-Becketts na Silverstone czy bliźniacze eski na Circuit of The Americas, bardzo długie proste, umożliwiające spektakularne okazje do wyprzedzania, czyli Shanghai, czy Monza oraz walka z kompromisem między prędkością maksymalną, a dociskiem aerodynamicznym na Hockenheimring oraz na Indianapolis.

Sezon rozegrano na przestrzeni zaledwie 9 tygodni, co jak na standardy PLS stanowi bezprecedensową sytuację. W tym rekordowo krótkim czasie rozegrano testy przedsezonowe oraz 6 rund po dwa wyścigi każdy. Ta mieszanka wymaga od kierowców koncentracji przez bardzo długi okres czasu.

W przerwie między sezonami doszło do kilku roszad w zespołach. Z rywalizacji wycofała się oficjalna ekipa Karma Racing League, a trzon tej ekipy (Guzowski, Roszak) przeniósł się pod nowy szyld: EmeraldHummingbird Racing Team. Do zwycięskiego duetu dołączył Piotr Adamczyk, który opuścił podupadającą stajnię Papor Racing. O Paporze mówiąc, z dwóch składów sezonie 7, do kolejnej kampanii przystąpiło całe 0 brandów. Pozostali kierowcy, o ile przystąpili do rywalizacji, postanowili nie zrzeszać się i wystartowali jako Kierowcy Niezależni.

Patryk Roszak przystępował do Sezonu 8 jako obrońca tytułu i osoba stawiająca poprzeczkę pozostałym rywalom. Pierwsza Runda pokazała, że urzędujący mistrz nie jest osobą niepokonaną i ma swoje słabości. Czwarte miejsce w kwalifikacjach i miażdżąca strata 0.6 s. do Pole Position. Osobą dyktującą tempo został Mateusz Dąbrowski, który o 0.16 s. pokonał swojego wieloletniego przyjaciela – Mateusza Ziubińskiego. Nie powinno to być także zaskoczeniem, że to Papito zdominował Wyścig Główny, dowożąc do mety pełną pulę punktów (Pole Position, wygrana, najszybsze okrążenie). Taka pokaźna zaliczka w zupełności wystarczyła, aby po pierwszej rundzie zajmować pozycję lidera. W klasyfikacji zespołowej byliśmy świadkami dużej niespodzianki. Po pierwszej rundzie, najlepiej notowaną ekipa było Neon Chrome Lizards, które rywalizuje w PLS od początku istnienia ligi.

Wydawać by się mogło, że taka strata Roszaka do “czuba” stawki jest na tyle znacząca, że obrońca tytułu nie będzie w stanie zniwelować jej na przestrzenii kampanii. Wtem przyszła runda na CoTA i całkowita odmiana sytuacji. Patryk Roszak zdobywa Pole Position. Przy okazji, całkowicie zdeklasował swoich rywali. Paweł Andrzejewski, który zakończył czasówkę na drugim miejscu stracił do mistrza szokujące 0.9 s. sekundy. Absolutna dominacja i mocny prognostyk, że Roszak nie poddaje się w walce o tytuł mistrzowski. Mateusz Dąbrowski i Mateusz Ziubiński nie znaleźli odpowiedzi na tak silny cios i lider ekipy EmeraldHummingbird dowiózł do mety podwójne zwycięstwo podczas tej rundy. Urzędujący mistrz wraca na fotel lidera klasyfikacji generalnej.

Nieskończone pokłady szczęścia i niebywała konsekwencja to cechy, którymi odznaczał się Patryk Roszak w Sezonie 8, szczególnie podczas Sprintów. Startując w okolicach 10-12 pozycji (czołowa 12. Wyścigu Głównego była odwracana na starcie Sprintu) w błyskawicznym tempie przebijał się przez grupę relatywnie wolniejszych kierowców i po raptem kilku okrążeniach znajdował się tam, gdzie czuł się nadzwyczaj komfortowo – na czele stawki. Jego statystyka w Sprintach jest godna podziwu: 3 wygrane, 6 (!) wizyt na podium. Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że to nie był kluczowy czynnik w tym sezonie. Jego bezpośredni rywale często i gęsto znajdowali się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie, uwikłani w niepotrzebne i niewymuszone kolizje zostali znacząco z tyłu.

Gdybyśmy wzięli pod uwagę tylko wyniki Wyścigów Głównych, tytułem mistrzowskim cieszyłby się Mateusz Ziubiński stosunkiem 203-190 dla kierowcy Scuderia Comandante. W klasyfikacji Sprintów nie miał sobie równych Patryk Roszak. Kompletując 175 oczek nie pozostawił złudzeń swoim rywalom. Porównywany Mateusz Ziubiński może poszczycić się zdobyciem raptem 125 punktów. Pomiędzy tymi dwoma zawodnikami, na drugim miejscu znalazł się Piotr Adamczyk, z sumą 148 punktów. Wymowne, acz prawdziwe.

Po Sezonie 8 król nie zdejmuje swojej korony. Patryk Roszak po raz kolejny okazuje się najlepszym zawodnikiem w stawce. Drugi raz z rzędu potwierdza swoją dominację, stając się drugim kierowcą w historii PLS, który z sukcesem broni mistrzowskiego tytułu (Pierwszym był Damian Skowron). Równolegle z tytułem indywidualnym, Patryk Roszak dopisuje sobie zdobycie tytułu w klasyfikacji zespołowej, tym razem także jako szef zespołu. Po raz kolejny tytułem wicemistrzowskim musi zaspokoić się Mateusz Ziubiński. Tym razem porażka może boleć zdecydowanie mocniej, gdyż w ostatecznym rozrachunku, po odjęciu trzech najgorszych wyników, przegrał tytuł mistrzowski o zaledwie 8 punktów. Podium domyka Mateusz Dąbrowski, który po bardzo obiecującym starcie sezonu nie był w stanie podtrzymać swojej wysokiej formy i tempa narzuconego przez swoich rywali.

Polska Liga Simracingowa powoli zapada w sen zimowy. W tym roku rozegrane zostały dwa pełnoprawne sezony, podczas których dwukrotnie wyłoniono tego samego Mistrza. W 2023 liga po raz kolejny powróci, aby dostarczyć kierowcom kolejną dawkę emocji. Zakończone rozgrywki dostarczyły wiele ciekawych wniosków, które będą stanowiły podstawę dla nowych sezonów Polskiej Ligi Simracingowej, wliczając to jubileuszowy, X Sezon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + 13 =

pl_PLPL