Menu Zamknij

Aktualności

Zapraszamy na wywiad z Tomkiem Poradziszem!

Mamy nieskrywaną przyjemność zaprosić was na wywiad z jednym z najlepszych zawodników esportowych F1 w Polsce -Tomkiem Poradziszem, reprezentantem zespołu McLaren Shadow.

Prawdopodobnie wszyscy, którzy czytają ten wywiad, zapewne cię znają, ale dla nowych osób może
się przedstawisz? Co robisz na co dzień, czym się zajmujesz?

Nazywam się Tomek Poradzisz, mam 16 lat i jestem profesjonalnym kierowcą McLaren Shadow. Jest to
akademia stworzona przez zespół z Woking z myślą o młodych kierowcach, która ma ich przygotować
do występów w Pro Championship, czyli mistrzostwach świata esportowej F1. Poza jazdą na
najwyższym poziomie tworzę też kontent na YouTube i streamuję na Twitchu.

Wywiad zacznijmy może od delikatniejszego pytania. Ile czasu poświęcasz na treningi?

To zależy w dużym stopniu, do czego się przygotowuję. Najważniejszym eventom potrafię poświęcić
nawet 10-15 godzin tygodniowo, a turniejom mniejszej rangi-do 5 godzin. Jest to jednak niewiele w
porównaniu z kierowcami czołówki F1Esports – dla nich jest już to pełnoetatowa, normalna praca i 6-8
godzin dziennie jest standardem. W moim przypadku w grę wchodzą jeszcze obowiązki związane ze
szkołą.

Na swoim koncie masz sporo osiągnięć: Start w Virtual Le Mans z Veloce Esport, dołączenie do
akademii McLarena, start w Premier Sim Gaming Leagues u boku Frederika Rasmussena, mistrzostwo PLE czy Polish F1 Series, czy ostatnio zakwalifikowanie się do finalnego etapu kwalifikacji do F1 Esport Series. Ile czasu potrzebowałeś, aby osiągnąć taki poziom swoich umiejętności i czy według ciebie, każdy może odnieść takie
sukcesy?

Swoją przygodę z simracingiem zacząłem pod koniec 2017 roku, a do Veloce Esports dołączyłem w
2019 – więc wejście na poziom „profesjonalny” (w tym przypadku-podpisanie kontraktu z organizacją
esportową) zajęło mi około 1,5 roku. Oczywiście nie jest powiedziane, że te 1,5 roku to minimum, jest
wiele czynników, które ten proces mogą przyspieszyć, jak i zwolnić. Czy każdy może osiągnąć światowy
poziom to już inna kwestia i bardzo ciężko wskazać tu jednoznaczną odpowiedź – moim zdaniem
zawsze przychodzi taki moment, w którym nie da się już „zrobić różnicy” samą pracą i potrzebny jest
talent.

Jeszcze w temacie akademii McLarena. Jak ci się to udało? Czy ciężko było się dostać do
akademii? Jakie płyną z tego korzyści (poza odwiedzeniem siedziby McLarena jak mogliśmy
zobaczyć na jednym z twoich zdjęć) i jakie macie z tego bonusy?

Moja historia z McLarenem zaczęła się w momencie, kiedy McLaren Shadow (esportowa agenda
McLarena) zostało przejęte w 2020 roku przez niezależną organizację Veloce Esports, której członkiem
byłem wtedy już prawie od roku. Wraz z przedłużeniem mojego kontraktu otrzymałem miejsce w nowo
stworzonej przez Veloce Akademii McLaren Shadow, którą reprezentuję do dziś. Akademia to miejsce, w
którym osoby takie jak ja, czyli za młode na start w oficjalnych rozgrywkach F1Esports, mogą rozwijać
się i przygotowywać na występy na najwyższym szczeblu pod okiem i z kompleksowym wsparciem
zespołu McLarena. Odgrywamy też ważną rolę w przygotowaniach głównego teamu do Pro
Championship-pomagamy np. w znalezieniu optymalnych ustawień samochodu. Dzięki temu z jednej
strony zyskujemy na jeździe z najlepszymi i możliwością porównania się z nimi, z drugiej zaś stanowimy
dla nich realne wsparcie w wykonywaniu obowiązków.

Odetchnijmy trochę od tych cięższych i rozbudowanych pytań. Co sądzisz o tej odsłonie F1?
Często się mówi o problemach technicznych tej produkcji.

Problemy i niedoskonałości gier od Codemasters (teraz również EA) to temat rzeka i rzeczywiście trzeba
przyznać, że ich nie brakuje. O ile na pierwszy rzut oka może zdawać się, że gry stoją w miejscu lub
nawet cofają się pod względem niezawodności, to patrząc z nieco szerszej perspektywy, odnotowaliśmy
spory progres w ciągu ostatnich 5 lat, zwłaszcza pod kątem funkcji multiplayer i promocji F1Esports.
Jestem optymistą w tej kwestii.

Jakbyś miał poradzić wolniejszym kierowcom, na czym powinni się skupić podczas treningów,
aby zwiększyć swoją prędkość?

Niestety, to co powiem, nie będzie zbyt satysfakcjonującą odpowiedzią i pamiętam swoją frustrację,
kiedy zadawałem takie pytanie, ale klucz jest w treningu. Simracing wymaga po prostu wyrobienia sobie
pamięci mięśniowej i odpowiedniego wyczucia samochodu, które przychodzi tylko i wyłącznie z czasem-
jednym przyjdzie to szybciej, drugim wolniej. Odrobina cierpliwości, dużo ciężkiej pracy i efekty przyjdą
same.

Jak oceniasz polską scenę simracingu na tle reszty? Mam na myśli czy uważasz, że w tej
dziedzinie jesteśmy (jako kierowcy) mocniejsi niż przyjęty średni poziom w Europie czy świecie,
czy jednak bazujemy na pojedynczych gwiazdach (np. na Patryku Krutyju czy na tobie)?

Wydaje mi się, że jako Polska mamy naprawdę ogromną przyszłość w simracingu, mamy wiele talentów
w bardzo młodym wieku, pomimo którego już pokazują niesamowity potencjał, a z każdym kolejnym
dniem jest ich coraz więcej. O ile teraz niekoniecznie jesteśmy „potęgą” simracingu, to według mnie za
kilka lat możemy stać się jedną z najmocniejszych nacji w tej dziedzinie.

Na koniec chcesz kogoś pozdrowić, albo coś powiedzieć czytelnikom ?

Pozdrowienia dla moich rodziców, dziadka i cioci – mojego największego i najwierniejszego fanklubu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 − cztery =